Małe urojenia pewnego typu mężczyzn, urodzonych w latach 1975 - 1985:

-> wszyscy wokół chcą coś zrobić z „Twoich podatków”

-> wszyscy młodzi ludzie są leniwi

-> wszyscy tylko wyciągają ręce po coś

-> wszyscy jeżdżą jak zawalidrogi

-> wszystkie dziewczyny w Polsce łypią na dwudziestu typów na Tinderze

-> wszyscy lekarze w Polsce zarabiają miliony i każdy ma emerycki gust więc jeździ glc coupe

-> wszystkich bawią Twoje wujowe żarty

-> wszyscy politycy to skończeni kretyni i dla zbawienia kraju wystarczyłaby tylko jedna rzecz: elekcja Ciebie na oświeconego króla filozofa

Ciekawa rzecz dzieje się z człowiekiem, gdy przez odpowiednio długi czas obraca się wśród ludzi podobnych do siebie,

w tych samych silosach social media, w tych samych algorytmach

- własne doświadczenie niepostrzeżenie awansuje do rangi prawa natury.

Największym deficytem nie jest dziś być może rozsądek, kobiety do związków, lekarze w przychodniach ani pieniądze w państwowej kasie:

bywa nim raczej ktoś bliski, kto w porę odważy się powiedzieć: „stary, ale pierd*****”.

Co można jeszcze przeczytać, jeśli ma się ochotę: